Rozwiązanie ubezpieczenia na życie.
Zjawisko rozwiązywania umów ubezpieczeniowych przez klientów nie jest obce rynkowi ubezpieczeń życiowych na świecie. Powszechnie używa się - zamiast prawniczo poprawnych pojęć „zawarcie" czy „rozwiązanie" umowy ubezpieczenia - także określeń takich, jak:"rezygnacja z polisy" czy „wykupienie polisy".
Do początku obecnej dekady zjawisko rezygnacji z polis tylko w niewielkim stopniu dotyczyło polskiego rynku ubezpieczeń życiowych. W ostatnim czasie gwałtowny wzrost rezygnacji z polis stał się głównym problemem dla zakładów ubezpieczeń Działu I. Zjawisku temu towarzyszył także znaczny spadek sprzedaży nowych polis.
Obserwując polski rynek ubezpieczeń w ciągu ostatnich trzynastu lat, trudno oprzeć się wrażeniu, że jego rozwój przebiegał niezwykle burzliwie i poniekąd chaotycznie, zaś diagnoza stanu, w jakim go znajdujemy na koniec 2003 roku, jest tak niejednoznaczna, jak wielość możliwych do zastosowania kryteriów ocen. Na ogół jednak przeważały opinie, szczególnie często i bezkrytycznie wyraża-
ne pod koniec lat 90-tych, o wspaniałym jego rozkwicie i wręcz wyjątkowo dynamicznym rozwoju. Głosili je zresztą nie tylko rodzimi apologeci polskiego rynku, ale również zamorscy - opinii takich, kwitowanych określeniami typu polish miracle, odnoszonych przeważnie do polskich ubezpieczeń na życie, najczęściej słuchałem właśnie w Ameryce. W roku 2000 wskaźniki wzrostu gwałtownie się załamały. Entuzjastyczne dotąd oceny najpierw zostały zastąpione opiniami o przejściowych trudnościach i spowolnieniu tempa rozwoju rynku, spowodowanych ogólną stagnacją gospodarki, a następnie o stabilizowaniu się wskaźników rozwoju polskiego rynku ubezpieczeniowego i dostosowaniu się ich do wysokiego poziomu rozwoju osiągniętego w ostatniej dekadzie lat 90-tych.